sobota, 27 kwietnia 2013

#Rozdział 1/ Poznanie nowych ludzi.

W końcu jesteśmy w Buenos Aires. Tata wyjął moje walizki z samochodu. Jak na naszą trójkę czyli mnie, Jade i tatę to sporo było tych walizek. Wreszcie dotarliśmy do domu. 

- Olga, Ramalo! - głośno krzyknęłam na ich widok i przytuliłam się do nich. 
- Violetta, skarbie! - wykrzyknęli. Mocno się do mnie przytulili.
- Och, jak ja się za wami stęskniłam!
- My za tobą też słonko.

Olga wzięła walizki do mojego pokoju i je rozpakowała do szafek. Nie mogłam uwierzyć że mój pokój jest taki piękny! 

- Tato, czy mogę wyjść się przewietrzyć? 
- Violetto, nie możesz wychodzić sama w domu, za chwilę wyjdzie z tobą Olga.
- Nie jestem już małym dzieckiem! Co, do ogrodu też wyjść nie mogę? Nie jestem księżniczką zamkniętą w wieży! Nie zgadzam się na takie traktowanie! - odbiegłam zdenerwowana do swojego pokoju. Czaiłam się po domu, i obserwowałam jak tata wychodzi do swojego biura. Szybko wybiegłam na zewnątrz. Poszłam do pobliskiego parku. Zaczął padać deszcz, schowałam się za drzewem i zaczęłam śpiewać mój utwór. Chciałam już iść do domu, lecz poślizgnęłam się. Na szczęście złapał mnie jakiś chłopak, byłam skrępowana.


- Nic Ci się nie stało?-  spytał opiekuńczo 
- Nie, nic. Dziękuje za pomoc.
- Nie ma sprawy, lubię pomagać. - uśmiechnął się. - jestem Tomas. - dodał i wyciągnął do mnie rękę. 
- Violetta, miło mi. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje. 
- Miałabyś może ochotę pójść i wypić ze mną sok? Znam fajne miejsce ' RestoBar' właściwie to tam pracuję i rozwożę pizzę. 
- Chętnie. - powiedziałam z bananem na twarzy. Czy mogę najpierw zadzwonić? 
- Oczywiście. 

Nie chciałam dzwonić do taty, lecz nie chciałam też żeby się o mnie martwił. Nie chcę kolejnej awantury, więc wolę zadzwonić.

                                                                   * Oczami Tomasa *

Violetta była piękna, zwłaszcza w tych kroplach deszczu. To chyba była miłość od pierwszego wrażenia. Jeszcze nigdy nie zakochałem się tak na prawdę, ona była wyjątkowa.
  Gdy dotarliśmy do RestoBaru zamówiłem pizzę i soki. 

- Czy może być sok truskawkowy? - spytałem.
- Skąd wiedziałeś? To mój ulubiony, oczywiście że może być. 
- Może opowiesz mi trochę o sobie? - zapytałem stanowczo. 
- Hmm.. Czemu nie.  Jestem tutaj nowa, to znaczy nie zupełnie bo już tu kiedyś byłam ale dziś przyjechałam tutaj z Madrytu. Jestem tutaj troszkę zagubiona, dawno nie widziałam tego miejsca, wiesz jak to jest.. Na dodatek mój tata uważa, że będę ciągle siedzieć w domu, nie jestem księżniczką zamkniętą w wieży, teraz uciekłam z domu. Marzę o tym, żeby trafić do jakiegoś studio, chciałabym śpiewać. Niestety.. tata mi na to nie pozwala.. Pewnie boi się że straci mnie tak jak moją mamę..
- Straci?
- Tak, moja mama zginęła w wypadku samochodowym.. Mój tata nie chcę żeby było tak ze mną. - powiedziała z łzami w oczach.
- Ojej, nie wiedziałem.. przykro mi. 
- Może oprowadzisz mnie po okolicy? Oczywiście jeżeli nie masz innych planów, nie chcę zawracać Ci głowy.
- Oczywiście, możemy się przejść. Nie mów tak, nie zawracasz mi głowy.


                                             * Oczami Violetty*

On był taki miły, chciałam poznać go bliżej. Był idealny, lecz tata nie może dowiedzieć się, że jestem tu z nim. Zabrania mi kontaktów z nieznajomymi. 
Poszliśmy do parku i w wiele innych miejsc. Bardzo mi się podobało, miło spędziłam z nim czas.

- Przepraszam, ale muszę już iść. - uznałam.
- Może cię odprowadzić? Ostrzegam, nie uda Ci się mi odmówić. - zaśmiał się.
- Dobrze, dobrze.. Dziękuje Ci, za miło spędzony czas.
- Nie ma za co.

Gdy już dotarliśmy, Tomas pocałował mnie w policzek a ja wróciłam do domu. Cały czas o nim myślałam, czułam się jak bym znała go ze 100 lat. Chyba zakochałam się po raz pierwszy..

 
 
Po długim myśleniu położyłam się spać. 


_____________________________________________________

I jak wam się podobało? Myślę że wyszło całkiem nie źle. Kolejny rozdział pewnie pojawi się jutro. :)

8 komentarzy:

  1. Ona musi Byc z Tomasem super jest kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super .
    U mnie niedługo kolejny wpis

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne. Mogloby byc troche dluzsze. A i jak nie dasz Leonetty udusze Cie kochanienka (oczywiscie to zart zeby hejtow nie bylo)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Bardzo mi sie podoba ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział :)
    Tomas, Tomas ❤❤
    Uwielbiam go!
    Zapraszam do siebie :*
    http://po-prostu-sabina.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń